JUMP 93 - Stowarzyszenie pacjentów programów substytucyjnych - jump93.pl

top news port mstr galp
Władkowi z Gdańska. Pro Memoria.
11-09-2018 Marta Gaszyńska 1080
Pdf
Drukuj
Powrót
Obrazek aktualności

29 sierpnia zmarł Władek, nasz przyjaciel, osoba uzależniona, ale zarazem gdański aktywista Stowarzyszenia Jump 93. To zwłaszcza jego niezłomnej walce uzależnieni z Trójmiasta zawdzięczają dostęp do leczenia substytucyjnego. Władek przez parędziesiąt lat stoczniowiec, brał udział w wydarzeniach Sierpnia 1980, miał zatem w sobie te wartości, które dzisiaj każą polskim pięćdziesięciolatkom dawać przykład i aktywnie walczyć o prawa obywatelskie. Poniżej przedstawiam fragmenty naszego bardzo obszernego archiwum dot. akcji Metadon dla Gdańska, w których pojawia się jego osoba.

Raport Rzecznika Praw Osób Uzależnionych 2010-2011

„2008, styczeń – Władek, osoba uzależniona od opiatów i jednocześnie pracownik stoczni, pisze list do kilku polskich specjalistów oraz do parlamentarzystów, z prośbą o interwencję w sprawie udostępnienia substytucji w Gdańsku. On sam dojeżdża po leki do Krakowa, ale inni umierają. Według Władka, uzależnieni z Trójmiasta są zdania, że polityką narkotykową na Pomorzu rządzi sitwa, której celem jest utrzymanie monopolu ośrodków stacjonarnych i lecznictwa odrzucającego stosowanie farmakoterapii. Jest to podejście dawno w Europie porzucone, niemniej urzędnicy samorządowi i NFZ, chronią oraz szczodrze dotują pomorskie monopole. W reakcji na list Władka, rusza ogólnopolska akcja Metadon dla Gdańska, zostaje powołana Polska Sieć Polityki Narkotykowej a następnie Biuro Rzecznika Praw Osób Uzależnionych.”

2011 r. Gdańsk, siedziba Krytyki Politycznej. Władek (w środku) podczas konferencji PSPN o leczeniu osób uzależnionych.

31 stycznia 2008, Dziennik Bałtycki

„Mam żonę, dwoje dzieci, od siedmiu lat pracuję w stoczni, płacę podatki - mówi 45-letni Władysław. - Osoby takie jak ja, z długoletnim stażem narkomanii, nie są w stanie nagle same przestać brać narkotyki. Usłyszałem o możliwości leczenia substytucyjnego. W internecie znalazłem kontakt do lekarza... w Krakowie. W szpitalu przy ulicy Rydygiera przeszedłem z heroiny na substytut - bunondol. Od trzech miesięcy żyję bez narkotyku. Niestety, środek, który ratuje mi życie, jest dostępny tylko w Krakowie, na Pomorzu można go kupić... nielegalnie. Gdańscy lekarze nie mogą go wypisywać! Moje miasto skazuje mnie na śmierć!”

06 lutego 2008, Dziennik Bałtycki

„Jest duży opór - twierdzi pan Władysław, który uznał, że jedynie parlamentarzyści pomogą mu w odnalezieniu szansy na normalne życie.”

22 marzec 2008, Dziennik Bałtycki

„Organizacje pozarządowe z całego świata, zajmujące się walką z narkomanią postanowiły wesprzeć pana Władysława - byłego narkomana w jego staraniach o wprowadzenie w Gdańsku terapii metadonowej. Imię - bez nazwiska, bo Władysław chce pozostać anonimowy - 45-letniego pracownika stoczni, wymieniane jest w listach sygnowanych przez Międzynarodowe Konsorcjum Polityki Narkotykowej, International Harm Reduction Development z USA i wiele innych organizacji walczących z AIDS na świecie i w Polsce.”

Dziennik Bałtycki, 19 października 2010

„Dwaj Markowie, Ala, Władek i jeszcze trzy kolejne osoby uzależnione od opiatów złożyły w „Prokuraturze Rejonowej identycznie brzmiące zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez władze samorządowe Gdańska. Oskarżają je o to, że od roku 1999 nie zapewniły możliwości leczenia substytucyjnego uzależnienia od opiatów dopuszczonego kolejnymi rozporządzeniami ministra zdrowia.”

Mural "Metadon dla Gdańska" z akcji "Leczyć zamiast karać" - Stowarzyszenie JUMP 93, Krytyka Polityczna i Fundacja Klamra/3fala.pl, 2010 rok

Gazeta Wyborcza Trójmiasto, 09 lutego 2011

„Pieniądze na ten cel obiecało dać miasto. - 150 tysięcy złotych - zadeklarował prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. - Dajmy sobie kilka miesięcy. I program ruszy.
W zapewnienia miasta nie chcą już jednak uwierzyć narkomani. - Ja tego nie czuję - mówi Władek, uzależniony z 26-letnim stażem, po metadon jeździ raz w tygodniu do Krakowa. - Jestem przekonany, że program nie ruszy. Miasto dało sobie czas tak naprawdę do końca roku - mówią o czerwcu, ale pewnie i tak wszystko się przeciągnie. A my mamy związane ręce, będziemy czekać i umierać. Media przestaną pisać, bo po co? Skoro wszystko jest pozałatwiane. I znowu temat się rozpłynie.”

Raport Rzecznika Praw Osób Uzależnionych 2011-2012

„2011 listopad.  Centrum Opieki Paliatywnej, Fundacji Sue Ryder prowadzący program substytucyjny w Bydgoszczy - gdzie leczenie otrzymuje kilkunastu gdańszczan - za namową Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii, przy wsparciu Biura Rzecznika Praw Osób Uzależnionych, powołuje filię swojego programu w Gdańsku. Ośrodek wynajmuje lokal, przeprowadza remont, uzyskuje wszelkie zgody i w niecały miesiąc od pojawienia się w Trójmieście, przyjmuje pacjentów!”

XIX Konferencja "Człowiek żyjący z HIV w rodzinie i społeczeństwie" 2012, Warszawa

Władek podczas Ogólnopolskiej, Międzynarodowej, Interdyscyplinarnej Konferencji – „Uzależnienie problem cywilizacji XXI wieku” – III Konferencja Stowarzyszenia Substytucyjnego Leczenia Uzależnień MAR, Gdańsk, 21-23 maja 2015.

To nie był koniec całej historii. Zainteresowanych nią odsyłamy do gdańskiego Kalendarium, na naszej stronie internetowej:

http://jump93.pl/aktualnosc-9-niekonczacy_sie_gdanski_skandal.html

Jednak i ten materiał z 2011 roku, powinien zostać uzupełniony. Choćby z o informację, że z blisko 70 miejsc leczenia w Trójmieście, zrobiła się połowa i nadal część tamtejszych pacjentów leczona jest w Bydgoszczy i Świeciu.

Nasz wspólny sukces w Gdańsku był raczej połowiczny, czasem bardzo gorzki, dla Władka w szczególności. Po zakwalifikowaniu go do leczenia w nowopowstałym programie, zmieniono mu lek, zastępując buprenorfinę metadonem. Przyjmując buprenorfinę Władek funkcjonował doskonale, pracował, prowadził dzielność gospodarczą, był bardzo aktywny społecznie, natomiast po zmianie leku, znacznie pogorszył się jego stan zdrowia. Zaczął długo chorować, przerwał pracę, wchodził w konflikty z lekarzami, którzy nie potrafili mu skutecznie pomóc. Biuro Rzecznika wielokrotnie wyciągało go z różnych opresji, najczęściej prosząc lekarzy o danie kolejnej szansy. Trudno mieć wątpliwości, że Władek stał się ofiarą panującej w polskiej substytucji monokultury lekowej, polegającej na tym, że metadon stosuje dla 95% przypadków.

Władku będziemy o Tobie pamiętać,

przyjaciele ze Stowarzyszenia Jump 93, Polskiej Sieci Polityki Narkotykowej, Biura Rzecznika Praw Osób Uzależnionych.

Pdf
Drukuj
Powrót