Stowarzyszenie Jump 93 stoi na stanowisku, że restrykcyjne prawo nikotynowe tworzone na potrzeby ochrony młodzieży powinno być zdecydowanie mniej rygorystyczne w przypadku osób dorosłych. Brak takiego rozdzielenia powoduje funkcjonowanie w powszechnym obiegu komunikatów nieprawdziwych, nastawionych na odstraszanie – według dawnych, nieskutecznych wzorów profilaktyki młodzieżowej.
Widocznym a nieuwzględnionym problemem obecnej polityki nikotynowej jest również brak zaufania do instytucji i autorytetów wśród osób dorosłych, które mają własne, wieloletnie doświadczenia w radzeniu sobie z uzależnieniem od nikotyny, o tyle cenne, że zdobywane własnym wysiłkiem, bez udziału specjalistów. Sprzeczne z tymi doświadczeniami komunikaty ekspertów Ministerstwa Zdrowia podważają zaufanie do instytucji i do nauki, tworząc zły klimat dla skutecznych działań pomagających osobom uzależnionym od nikotyny.
Za szkodliwy uważamy arbitralny, niemal ideologiczny charakter wypowiedzi ekspertów przytaczanych przez Ministerstwo – do wątpliwych, niepotwierdzonych naukowo tez, należy np. stwierdzenie, że tylko abstynencja jest wartym zabiegów celem działań leczniczych. Za zupełnie nieuzasadnione popularyzowanie tezy, że podejście redukcji szkód w przeciwdziałaniu nikotynizmowi „nie działa”.
Powyższe przykłady opinii przytaczanych przez MZ – przy jednoczesnych sugestiach lobbingu na rzecz koncernów/producentów wyrobów nikotynowych kierowanych do głosów krytycznych – są destrukcyjne dla rzetelności debaty i obniżają jej standard. To źle wróży działaniom naprawczym wokół infrastruktury leczniczej, skuteczności edukacji i wszelkim inicjatywom przeciwdziałającym narastającej popularności produktów nikotynowych wśród młodzieży.
Poniżej postaramy się przybliżyć kilka faktów dotyczących określonych oddziaływań terapeutycznych i wyjaśnić zasady ich skuteczności.
I.
Zgodnie z wynikami badań, palony tytoń jest najbardziej szkodliwą formą używania nikotyny, przede wszystkim kancerogenną i w sposób istotny skracającą życie. Niestety, od ekspertów MZ słyszymy, że nie należy upowszechniać informacji o mniejszej szkodliwości produktów bezdymowych ze względu na ich popularność wśród młodzieży.
Dodatkowo polscy eksperci wspierający restrykcyjną legislację wybiórczo powołują się na doświadczenia innych krajów przemilczając sukcesy tych lokalnych polityk, które są efektem m in. zastępowania palonego tytoniu mniej szkodliwymi alternatywami. Przykłady Czech i Szwecji wskazują, że takie podejście przynosi pożądane zamiany, a sukces ich opiera się na akceptacji społecznej dla alternatywnych produktów nikotynowych, wśród nich snusów w Szwecji, czy e-papierosów i saszetek w Czechach.
Szczególnie bulwersuje pomijanie i przemilczanie przypadku Szwecji, jedynego kraju w UE o odsetku palaczy tytoniu poniżej poziomu 5%.
Nie podlega dyskusji, że produkty nikotynowe, również bezdymowe szybko i silnie uzależniają i są szkodliwe dla zdrowia. Mimo to, badacze tych szkód są zgodni, że sama nikotyna nie jest kancerogenna, a występowanie innego rodzaju szkód jest rzadsze, kiedy jest używana w formach bezdymowych.
II.
Eksperci MZ powołując się na polityki innych krajów ignorują często polityki wykorzystujące podejście harm reduction. Spotkać można w ich opiniach stwierdzenie, że „tzw. redukcja szkód” (PAN), w przeciwdziałaniu używania nikotyny nie działa.
Nieporozumienie polega na tym, że redukcja szkód nie jest sztywną procedurą, ani metodą likwidacji uzależnienia, lecz pragmatycznym podejściem do problemu używania substancji psychoaktywnych. Dostarcza ono sposobów na minimalizację szkód zdrowotnych powodowanych przez daną substancję psychoaktywną – w tym wypadku nikotynę – wskazując mniej szkodliwe sposoby jej używania i wspierając w odchodzeniu od tych bardziej szkodliwych, zwłaszcza od palenia tytoniu.
Podkreślmy zarazem, że choć celem redukcji szkód nie jest abstynencja, to podejście to może służyć całkowitemu zaprzestaniu używania substancji i nie odrzuca takiego dążenia.
Pragmatyka opiera się tu na założeniu, że każde destrukcyjne wobec własnego dobrostanu działanie można zmodyfikować tak, by powodowało mniej problemów dla jednostki oraz – w skali makro – dla zdrowia publicznego.
Takiego efektu w terapii nie wolno ignorować, tym bardziej, że jest on uznawany przez wszelkie modele opieki zdrowotnej w krajach o wysokiej kulturze medycznej, gdzie wykorzystywana jest każda szansa na wydłużenie życia i poprawy jego jakości.
Oznacza to, że osoby palące powinny być zachęcane do używania produktów bezdymowych i zyskiwać wsparcie w kierunku dalszej zmiany, a nie, na odwrót, zniechęcane niejasnym przekazem o daremności takiego działania.
III.
Podkreślmy raz jeszcze, że pojawiający się w obiegu społecznym przekaz o porównywalnej szkodliwości palenia tytoniu i form bezdymowych jest nieprawdziwy.
Powtórzmy też za lekarzami, że „palenie tytoniu, jako najpowszechniejsza forma używania nikotyny, jest jedną z głównych przyczyn zgonów wśród polskich mężczyzn i kobiet – szacuje się, że 2/3 wszystkich zgonów nowotworowych jest spowodowanych dymem papierosowym”.
Aby chronić społeczeństwo przed najgroźniejszymi chorobami odtytoniowymi, zastosowanie redukcji szkód – w tym wypadku nikotyny w formach bezdymowych – jest jak najbardziej celowe.
Należy to podejście wzmacniać, jednoznacznie odnosząc się do wiedzy i w sposób budzący zaufanie formułować przekaz nt. skutków palenia tytoniu i używania alternatyw.
Ułatwmy osobom palącym używanie produktów bezdymowych – zwłaszcza tym, które nie mają dość determinacji, by od razu pozbyć się uzależnienia lub podjąć całą zorganizowaną, ustrukturyzowaną terapię. Zmiana sposobu używania nikotyny poprawi ich zdrowie i jakość życia nie przeszkadzając w podejmowaniu dalszych działań w kierunku uwolnienia się od uzależnienia.
IV.
Szczególnie wyraźnym problemem jest popularność nikotyny wśród młodzieży. Jak temu problemowi zaradzić?
Przede wszystkim należy uwzględnić problem nikotyny w edukacji i szkolnych programach profilaktycznych, dodając do tego dedykowane poradnictwo odrębne od poradnictwa dla dorosłych.
Drugą kwestią jest ograniczenie marketingu skierowanego do młodzieży. Tu przede wszystkim reakcji społecznej wymagają zwracające uwagę atrakcyjne wizualnie, dynamiczne wzory na opakowaniach i nazewnictwo aromatów, ale też formuły skierowane do dzieci, jak kolekcjonowanie naklejek otrzymywanych przy zakupie kolejnych „podów” itp.
Jacek Charmast
Prezes Stowarzyszenia Jump 93
Poniżej przedstawiamy dodatkowo opracowane przez Stowarzyszenie Jump 93 wspólne stanowisko specjalistów pracujących w obszarze leczenia i pomocy uzależnionym, odnoszące się do ostatnich zmian legislacyjnych. Zostało ono przesłane 14 kwietnia 2025 Ministrze Zdrowia Izabeli Leszczynie.
Opublikowany tekst można znaleźć na stronie internetowej JUMP’93: https://jump93.pl/stanowisko-ekspertow-i-organizacji-pozarzadowych-w-sprawie-aktualnej-polityki-nikotynowej/
Jako osoby wykorzystujące w swojej pracy podejście redukcji szkód, wyrażamy swoje zaniepokojenie kierunkiem wprowadzanych regulacji prawnych dotyczących obrotu produktami nikotynowymi oraz kierunkiem wywołanej tymi zmianami debaty publicznej.
Poniżej przedstawiamy kwestie budzące największe wątpliwości oraz nasze wnioski i rekomendacje odnoszące się do zasadniczych problemów systemowych.
1.
Najbardziej niepokojąca jest coraz częściej spotykana opinia, że palenie tytoniu i bezdymowe używanie nikotyny niosą podobne skutki zdrowotne. Nie jest to prawdą.
Palenie tytoniu, jako najpowszechniejsza forma używania nikotyny, jest jedną z głównych przyczyn zgonów wśród polskich mężczyzn i kobiet – szacuje się, że 2/3 wszystkich zgonów nowotworowych jest spowodowanych dymem papierosowym[1]. Natomiast bezdymne używanie nikotyny prowadzi do uzależnienia, lecz jego szkody zdrowotne są znacznie mniejsze od powstających w wyniku palenia tradycyjnych papierosów[2].
W naszej opinii, tworzenie prawa pod wpływem przeświadczeń, dla doraźnych efektów czy wyłącznie w celu dostosowania przepisów do norm i regulacji unijnych, to działanie najczęściej mało skuteczne i powierzchowne.
Oczywiście, tak jak wszyscy, uważamy, że należy chronić młodzież przed używaniem nikotyny, przede wszystkim rozbrajać wszelkie pułapki marketingowe oraz edukować w kierunku aktywnego i zdrowego stylu życia. Każda inicjacja używania substancji psychoaktywnych niesie ryzyko szkód zdrowotnych i uzależnienia. Również moda na nowe produkty i formy używania nikotyny może spowodować poważne koszty społeczne.
2.
Co do polityki nikotynowej wobec osób dorosłych, rekomendujemy rozwagę i umiar. Przede wszystkim, proponujemy wzmacniać wybór dostępnych narzędzi pomocnych w samodzielnym odstawieniu nikotyny.
Samoleczenie w polskiej tradycji rzucania palenia ma i zawsze miało istotne miejsce. Jest to działanie szczególnie wartościowe z perspektywy zdrowia publicznego, np. biorąc pod uwagę niechętnych wizytom u lekarza mężczyzn[3]. Nie należy więc ignorować jego potencjału, ale go wzmacniać.
Nawet jeśli chce się zbudować profesjonalny i dostępny system lecznictwa nikotynowego, należy wspierać osoby samodzielnie odstawiające nikotynę przez edukację społeczną, w tym edukację z wykorzystaniem internetu.
3.
Należy pamiętać, że droga do abstynencji, to często proces długotrwały, przeplatany sukcesami i porażkami. Na tej drodze, odejście od palonego tytoniu na rzecz bezdymowych form używania nikotyny jest pierwszym zwycięstwem.
Trzeba też stanowczo stwierdzić, że dostępność alternatyw dla „klasycznego” palenia przekłada się na istotne zmniejszenie liczby zgonów spowodowanych używaniem nikotyny. Żaden podgrzewany tytoń, czy inny produkt zastępczy, nie jest tak szkodliwy jak tradycyjny papieros, tak dla otoczenia palacza, jak i jego samego. Wystarczy spojrzeć na Szwecję, gdzie dzięki edukacji i dostępowi do szerokiej oferty produktów alternatywnych, papierosów używa tylko 5% dorosłych. Przekłada się to na najniższy w Europie odsetek chorób odtytoniowych, w tym aż o 41% mniejszy odsetek zachorowań na raka płuc w porównaniu z innymi europejskimi krajami[4].
Dyskusje w przedmiocie palenia tytoniu pomijają często niektóre ważne wątki. Formy bezdymowe mają też taką zaletę, że redukują użycie ognia w miejscach niedozwolonych, np. w lasach, hotelach, szpitalach, sanatoriach, pociągach i in.
Jako osoby pracujące z uzależnionymi od różnych substancji i niemal zawsze od nikotyny, znamy całe rodziny, gdzie jedna osoba paląca na małej powierzchni mieszkalnej skazuje na bierne wdychanie dymu całą resztę domowników, w tym dzieci.
4.
Nasze wieloletnie doświadczenie w niesieniu pomocy osobom z uzależnieniem, ale też rekomendacje ekspertów i wiedza wynikająca z badań, upoważniają nas do opinii, że produkty zastępcze mają bardzo ważne miejsce w procesie wychodzenia z uzależnienia.
Wiele osób traktuje e-papierosy czy saszetki nikotynowe, podobnie jak od lat sprawdzone nikotynowe gumy do żucia, jako mniej szkodliwą formę używania nikotyny, ale też jako etap wychodzenia z nałogu. Te osoby mają pełne prawo tak myśleć i działać – i nawet jeśli pozostają przez długi czas użytkownikami nikotyny, jest to dla ich zdrowia mniej szkodliwe niż „tradycyjne” używanie tytoniu.
Podobnie jak w przypadku terapii substytucyjnej uzależnienia od opioidów, należy zaakceptować, że leczenie czy samoleczenie zastępcze może być stosowane bezterminowo, gdy przynosi istotne korzyści w stosunku do braku leczenia.
*
Podsumowując, proponujemy instytucjom państwa odpowiedzialnym za ochronę zdrowia inną ścieżkę działania i kreowania prawa: taką, którą poszło wiele krajów europejskich, a przede wszystkim wskazywaną przez zdecydowaną większość polskich lekarzy zajmujących się chorobami odtytoniowymi.
Rekomendujemy przede wszystkim opracowanie krajowej strategii przeciwdziałania nikotynizmowi. Konieczne jest i w tym punkcie zgadzamy się z postulatami zgłaszanymi już wcześniej przez środowisko ekspertów, utworzenie przy Krajowym Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom biura ds. polityki nikotynowej.
Taka jednostka, podobnie jak te działające w zakresie rozwiązywania problemów alkoholowych, narkotykowych czy uzależnień behawioralnych, przejęłaby funkcję porządkującą działania wokół problemu nikotynizmu, w tym w obszarze edukacji, profilaktyki, szkoleń czy opracowywanie projektów zmiany prawa.
Jacek Charmast,
prezes Stowarzyszenia Jump 93
koordynator programu Rzecznika Praw Osób Uzależnionych
Lista sygnatariuszy:
- Magdalena Bartnik, prezeska Fundacji Prekursor,
- Iwona Bohdanowicz, prezeska Fundacji Salida we Wrocławiu,
- Tomasz Malkuszewski, przewodniczący Społecznego Komitetu ds. AIDS,
- Agnieszka Sieniawska, przewodnicząca Polskiej Sieci Polityki Narkotykowej,
- Grzegorz Wodowski, kierownik Poradni Leczenia Uzależnień Monar w Krakowie,
- Katarzyna Puławska-Popielarz, wiceprezeska Warszawskiego Towarzystwa Dobroczynności, kierowniczka Młodzieżowego Ośrodka Rehabilitacji w Kazuniu-Bielanach,
- Ewa Woydyłło-Osiatyńska, dr psychologii,
- Marek Balicki, lekarz, b. dwukrotny Minister Zdrowia,
- Żaneta Marmon-Leśniak, kierowniczka Poradni Leczenia Uzależnień Monar w Jeleniej Górze,
- Tomasz Harasimowicz, kierownik Poradni Leczenia Uzależnień Monar w Warszawie,
- Piotr Jabłoński dr. n. med. b. dyrektor Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom,
- Beata Zajkowska, kierowniczka Poradni Leczenia Uzależnień Monar w Gdańsku,
- Janusz Strzelecki, z-ca dyrektora Ośrodka Rehabilitacyjno-Readaptacyjnego w Otwocku-Anielinie
- Dorota Rogowska Szadkowska, lekarka, dr. n. med.
- Krzysztof Łanda, lekarz, b. podsekretarz stanu w MZ,
- Robert Rutkowski, psychoterapeuta,
- Jacek Gąsiorowski, lekarz, dr. n. med. z-ca dyrektora Wrocławskiego Centrum Zdrowia,
- Magdalena Ankiersztajn-Bartczak, dr. nauk społ, prezeska Fundacji Edukacji Społecznej,
- Mateusz Liwski, prezes Fundacji Res Humanae,
- Robert Podniesiński, kierownik Poradni Leczenia Uzależnień Powrót z U w Siedlcach
- Maja Ruszpel, prezeska Fundacji Inspiratornia
- Katarzyna Lendzion, kierowniczka Centrum Leczenia Uzależnień Mały Rycerz, w Warszawie
- Prof. Edward Gorzelańczyk, psychiatra, biolog, prezes Stowarzyszenia Substytucyjnego Leczenia Uzależnień MAR,
- Prof. Marcin Ziółkowski, psychiatra,
- Prof. Napoleon Waszkiewicz, psychiatra,
[1]Dane z konferencji Misja Rak Płuca, https://politykazdrowotna.com/artykul/dym-tytoniowy-najczesciej-n1254693
[2]Za: National Health Service (NHS): https://www.nhs.uk/better-health/quit-smoking/ready-to-quit-smoking/vaping-to-quit-smoking/#is-vaping-harmful
[3]Po poradę lekarską zgłasza się o 10% mniej mężczyzn niż kobiet w Polsce, patrz np. https://pacjent.gov.pl/aktualnosc/o-zdrowiu-po-mesku
[4] https://www.euronews.com/health/2023/05/17/smoke-free-sweden-why-are-swedes-stubbing-out-their-cigarettes