Stowarzyszenie pacjentów

programów substytucyjnych

Po spotkaniu Komisji Dialogu Społecznego ds. Przeciwdziałania Uzależnieniom i HIV/AIDS w Warszawie, 11 marca 2026 r.

Potencjał Mazowsza – potencjał kraju

Warszawska Komisja Dialogu Społecznego zorganizowała wczoraj konferencję – można powiedzieć interwencyjną – w związku z ograniczeniami mazowieckiego systemu leczenia uzależnień od opioidów.  Interwencyjny charakter spotkania wynikał z konieczności przeprowadzenia redukcji miejsc leczenia w jednym z programów substytucyjnych, obsługującym aktualnie największą liczbę osób w Warszawie – oraz w Polsce. 

Bezpośrednia przyczyna problemu

Przypomnijmy. W Warszawie leczy się ponad połowa wszystkich uczestników programów substytucyjnych (dalej PS). Do 2025 r. było to ok. 1650 osób z nieco ponad 3 tys. w całym kraju. Z tego ok. 900 pacjentów obsługiwały dwie warszawskie placówki, ulokowane w dodatku w jednej dzielnicy – na Pradze Północ. Jedna z nich przeniosła się w tym roku na Mokotów, jest jednak zobowiązana do redukcji świadczeń o 200 osób – z ok. 450 na 250 – do czerwca tego roku. Druga, działająca nadal na Pradze, w związku z zaostrzeniem zasad uczestnictwa, tym samym podnosząc próg dostępu, zmniejszyła w 2025 r. liczbę pacjentów o ok. 200 osób. Oznacza to, że kilkaset osób z uzależnieniem utraciło lub zagrożonych jest utratą leczenia. Teoretycznie, otrzymują one informację o możliwości leczenia w innych placówkach, lecz faktycznie, na ten moment, żaden z warszawskich programów nie ma miejsc – większość zgłasza nadwykonania kontraktów z NFZ. W takiej sytuacji pojawia się realne zagrożenie pozostawienia pacjentów bez kontynuacji leczenia, a tym samym bez dostępu do leku uśmierzającego głód substancji psychoaktywnej, niezbędnego dla ich codziennego funkcjonowania w społeczeństwie. Spotkanie Komisji Dialogu ma zapobiec temu potencjalnemu kryzysowi, włączając do działań wszystkich interesariuszy.

Wiadomo skądinąd – potwierdzają to badania prowadzone od lat w wielu krajach, ale i docierające do nas w ostatnim czasie głosy – że część osób z uzależnieniem, pozbawionych dostępu do leków, może stanowić problem dla otoczenia. Oznacza to najczęściej wzrost przestępczości i interwencji medycznych w okolicach, gdzie osoby te pozyskują substancje, używają ich, zdobywają środki finansowe itp. 

Programy substytucyjne, jako część procesu reintegracji społecznej, stanowią ochronę przed niepożądanymi zachowaniami – zarówno dla ogółu obywateli, jak i tych, którzy bez odpowiedniej pomocy bywają zmuszeni dopuszczać się przestępstw. Leczenie substytucyjne jest zatem ważnym elementem zdrowia i bezpieczeństwa  publicznego. 

Wspólna reakcja placówek

Obecni na spotkaniu przedstawiciele mazowieckiego NFZ, Urzędu Marszałkowskiego oraz warszawskich placówek leczniczych, ustalili wstępnie, że doraźnym środkiem zaradczym będzie zwiększenie kontraktów dla stołecznych placówek, tak aby w czerwcu – po redukcji liczby pacjentów w mokotowskim PS – mogły przyjąć dodatkowych pacjentów. Placówki te na początek mają poinformować NFZ o ich potencjale, tj. maksymalnej liczbie pacjentów, jaką są w stanie prowadzić.  Jako że nie ma przepisów ustalających limity osób leczonych w PS, ogranicznikami są przede wszystkim warunki lokalowe. Reprezentanci programów wskazywali przy tym na potrzebę pozytywnego zaopiniowania proponowanych liczb pacjentów przez Krajowe Centrum Przeciwdziałania Narkomanii (KCPU) – nieoficjalnie mówiło się o konstruktywnym nastawieniu tej instytucji.

Rozwiązanie systemowe – przyczyna w nierównowadze

Wydaje się, że wspomniany „potencjał” warszawskich placówek jest dość duży, aby pomieścić nadwyżkę pacjentów po redukcji programu na Mokotowie. Nie rozwiązuje to jednak problemu systemowego, istotnej przyczyny nadmiernego obciążenia lecznictwa substytucyjnego w Warszawie, jaką są deficyty w innych regionach. Brak dostępu do świadczeń wymusza podróżowanie do dużych ośrodków miejskich, gdzie jest szansa na podjęcie leczenia. Taka centralizacja lecznictwa w miastach jest stratą dla reszty regionu. Głos na temat problemów infrastrukturalnych kraju niestety nie wybrzmiał dostatecznie w dyskusji. Tymczasem woj. podkarpackie nadal nie ma żadnego programu, a w pięciu innych – wielkopolskim, pomorskim, łódzkim, zachodniopomorskim, małopolskim i od niedawna podlaskim – potrzeby lecznicze są zaspokojone na poziomie kilku, kilkunastu procent.

W uzasadnieniu projektu nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii z dn. 23.12.2024 pojawił się zapis, że „w celu zapewnienia dostępu do leczenia substytucyjnego dla co najmniej 30 % osób uzależnionych od opioidów w każdym województwie, niezbędne jest: uruchomienie programów w województwach podlaskim i podkarpackim, oraz zwiększenie dostępności w woj.: wielkopolskim, pomorskim, łódzkim, zachodniopomorskim i małopolskim”. 

Dodajmy tu, że program substytucyjny w woj. podlaskim powstał w 2025 r.; obsługuje 32 pacjentów, choć kontrakt NFZ obejmuje najwyżej 1/3 tej grupy.

Przygotowanie na przyszłość

Zwiększenie kontraktów w regionach, to właściwy krok nie tylko w stronę odciążenia Warszawy i innych miast – ale też zapewni odpowiednią, adekwatną do potrzeb opiekę dla lokalnych społeczności. Należy tu zaznaczyć, że w ostatnich latach wyraźnie narasta zjawisko pozamedycznego używania leków opioidowych, zmienia się też model uzależnienia od opioidów, obejmujący nowe pokolenie użytkowników. Niepokojące wskaźniki obejmują nie tylko coroczny wzrost sprzedaży leków, zwłaszcza tych na bazie oksykodonu, ale i wzrost zatruć syntetycznymi opi. oraz zgłaszalności do leczenia z powodu uzależnienia od nich. Co istotne – wskaźniki te dotyczą głównie osób w wieku 18 – 25 lat. Może – choć nie musi – oznaczać to początek nowej fali uzależnień, kolejnego pokolenia ofiar opioidów. Posiadanie gotowego zaplecza, zabezpieczenie możliwości leczenia blisko miejsca zamieszkania, jest warunkiem jeśli nie uniknięcia, to zminimalizowania szkód społecznych, do jakich prowadzi brak opieki dla uzależnionych.