Lawinowy wzrost ilości recept wystawianych na syntetyczne opioidy oznacza zagrożenie wzrostem uzależnień od tych substancji. Im więcej głosów w obiegu publicznym na ten temat, tym większa szansa na ograniczenie tego ryzyka i przygotowanie systemu zapobiegania i lecznictwa.
Poniżej fragmenty artykułu z warszawskiej Gazety Wyborczej powstałego z udziałem prezesa Jump 93.
Całość artykułu tutaj»
„Musimy się przygotować na kryzys”. Narkotyki Frankensteina zbliżają się do Polski
Z danych pogotowia ratunkowego wynika, że w ciągu ostatnich pięciu lat podwoiła się liczba interwencji z użyciem naloksonu, leku ratującego życie przy zatruciu opioidami – zarówno w Warszawie, jak i w całym kraju – alarmuje Jacek Charmast.
Przez długi czas największym wyzwaniem narkotykowym w Europie była heroina, ale od kilku lat coraz większym zagrożeniem stają się opioidy syntetyczne, czyli takie, który nie są wytwarzane z maku lekarskiego, a są syntetyzowane w laboratoriach. Jak mówi nam Jacek Charmast, jeden z założycieli Polskiej Sieci Polityki Narkotykowej i prezes Stowarzyszenia Jump 93, Polska przygotowuje się na opioidowy kryzys, który może nadejść, a którego pierwsze zwiastuny są już widoczne.
– Już teraz, jeśli mamy młodą osobę z problemem opioidowym, to najczęściej jest to użytkownik opioidów syntetycznych i leków aptecznych, głównie oksykodonu, czasem też morfiny czy kodeiny – mówi Jacek Charmast. Jak dodaje, w prowadzonym przez jego stowarzyszenie programie leczenia substytucyjnego w Sokółce, dwie trzecie pacjentów było uzależnionych od oksykodonu. To właśnie ta substancja dominuje wśród najmłodszych użytkowników opioidów, a jej popularność cały czas rośnie.
[…] Z danych Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego wynika, że w ciągu ostatnich pięciu lat liczba takich recept wzrosła o 4500 proc., czyli 45 razy. To pokazuje skalę problemu i jego dynamikę.
[…] Równie duże obawy, jak rosnąca popularność oksykodonu budzi perspektywa dotarcia do Polski nitazenów.
– Są niezwykle silne – mogą łatwo doprowadzić do depresji oddechowej. W przypadku przedawkowania uratowanie takiej osoby jest bardzo trudne, jeśli nie ma szybkiego dostępu do naloksonu -leku ratującego życie. Obecnie obok nitazenów w polskich raportach policyjnych pojawia się fentanyl, ale skala jego obecności jest jeszcze mniejsza niż w przypadku nitazenów. Przygotowujemy się jednak na kryzys jako branża, na różnych poziomach – legislacyjnym, infrastrukturalnym i w obszarze redukcji szkód...
[…] Ważne jest przygotowanie infrastruktury leczenia, zwłaszcza dostępu do programów substytucyjnych. To jedyne specjalistyczne świadczenia dla uzależnionych od opioidów. Ponad połowa miejsc tego leczenia znajduje się w Warszawie. To skrajna nierównowaga terytorialna, a najgorzej jest na ścianie wschodniej. Musimy być gotowi na ewentualny kryzys, aby nie dopuścić do przeciążenia systemu, jak miało to miejsce w Stanach Zjednoczonych – zaznacza